Nie będę się szeroko rozpisywał na temat zawartości numeru kwietniowego, bo skoncentruję się na kwestii rysunków w artykułach czasopisma.
Na początek zapewniam, że główna fotografia okładkowa wcale nie jest primaaprilisowym żartem. Dobrze wykorzystany moduł Peltiera pozwoli osiągnąć temperatury poniżej minus trzydziestu stopni. Nie musisz wierzyć mi na słowo - możesz się o tym przekonać osobiście. Wszystkie potrzebne informacje znajdziesz w dwóch artykułach zawartych w tym numerze ZE. A ponieważ temat jest bardzo atrakcyjny, a mało znany, już trwają prace nad kolejnymi artykułami przedstawiającymi możliwości wykorzystania tajemniczych modułów Peltiera.
W tym numerze ZE znajdziesz artykuł z wynikami wstępnych pomiarów bodaj najprostszego lampowego „ocieplacza dźwięku” opisanego w poprzednim numerze ZE. Jeśli jeszcze takiego układu nie masz to najwyższa pora nie tylko go zbudować, ale przeprowadzić testy. Nie tylko pomiary, ale przede wszystkim testy odsłuchowe.
Nie przegap bardzo ważnego artykułu na temat niewątpliwych zalet oraz bardzo poważnych wad sprzętu Arduino.
Zapraszam Cię też do udziału w licznych konkursach zawartych w tym numerze ZE!
A teraz kwestia rysunków w artykułach. Na moim profilu na Patronite.pl umieściłem prośbę o opinię, czy w artykułach ZE powinny być rysunki odręczne, czy przerysowane w programie graficznym. Oprócz komentarzy, jakie Patroni zamieścili na tej stronie, otrzymałem też liczne e-maile z opiniami oraz interesującymi propozycjami.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie przekazane mi opinie, uwagi i propozycje!
Jednak podstawowa kwestia pozostaje nierozstrzygnięta. W zasadzie, biorąc liczbowo, większość jest za przerysowaniem. Nie jest to jednak większość przytłaczająca. Część osób zdecydowanie preferuje rysunki odręczne, dla wielu nie ma to znaczenia.
Spróbuję uruchomić procedurę przerysowywania rysunków do niektórych artykułów. Wygląda jednak na to, że w wielu artykułach pozostaną rysunki odręczne. Także dlatego, że przerysowanie to na pewno dodatkowy nakład pracy, a przerysowanie wszystkich to byłby duży dodatkowy koszt. A jak na razie budżet czasopisma z Patronite daleki jest od „wyjścia na zero”, nie mówiąc o jakimś „plusie”.
Dla mnie bardzo cenne są nie tylko opinie tak / nie, ale przede wszystkim uwagi merytoryczne i propozycje zmian. W następnych rysunkach odręcznych wykorzystam papier, gdzie kratki są znacznie delikatniejsze, bo właśnie kratka przeszkadza najbardziej. Zamiast długopisu będę wykorzystywał cienkopisy, co zapewni lepszą jakość podstawowych linii rysunku. Ze względu na „osobisty i autorski” charakter rysunków nadal jednak nie będę używał linijki.
Zapraszam do lektury numeru kwietniowego.
Piotr Górecki