Ponadto już w pierwszych artykułach pojawiają się fotografie atrakcyjnych multimetrów (AN870, RM219, ZT219, B41T+), które przy swoich znakomitych (niektórych) parametrach można nabyć zaskakująco tanio. Tylko trzeba wiedzieć, gdzie. I znów pojawia się kwestia: a gdzie je można kupić w tak niskich cenach?
Akurat ja opisywane zestawy do samodzielnego montażu oraz niektóre z posiadanych multimetrów kupiłem w chińskich sklepach internetowych, a konkretnie na platformie Aliexpress. Można je też kupić w polskich sklepach, także na Allegro. Tak, ale wtedy ceny są mniej więcej dwukrotnie wyższe, bo importer ponosi dodatkowe koszty i musi zapewnić gwarancję. Dostawa z krajowego sklepu może być błyskawiczna, tylko kosztuje od kilku do kilkunastu złotych. A darmowa dostawa z Chin może trwać ponad miesiąc.
Nie chce się wierzyć, jakim cudem chińskiemu sprzedawcy opłaci się sprzedawać zestaw za dosłownie kilka złotych i to wraz z kosztami dostawy? Przykładem może być wspomniane radio FM stereo, które w chińskim sklepie można kupić (wraz z dostawą) za osiem, albo nawet siedem złotych! W głowie się nie mieści!
Wszystko wskazuje, że jest to dumpingowa polityka rządu chińskiego, który najprawdopodobniej opłaca koszty transportu. Czy więc kupować wprost w Chinach (co jest beznadziejnie łatwe i bezpieczne) i w ten sposób popierać politykę władz chińskich?
A może kupować te same towary u polskich dystrybutorów (importerów), żeby dodatkowo wspierać także ich, a nie tylko Chińczyków?
Czy może szukać jakichś zestawów (kitów) innej produkcji, przede wszystkim polskich? Ale wtedy wybór jest żałośnie mały, a ceny zdecydowanie wyższe. Wygląda na to, że chińskich wyrobów nie unikniemy.
I tu przechodzimy do sedna sprawy. Jak uważacie: czy w artykułach powinienem podawać „dokładne namiary”, gdzie ja omawiany sprzęt kupiłem?
Niektórzy już się o to upominają. Proszą o konkretny link do sklepu Aliexpress.
Padła też propozycja, żebym na łamach ZE z odpowiednim wyprzedzeniem informował, jakie zestawy czy moduły będą opisywane w kolejnych numerach, żebym prowadził sprzedaż, ewentualnie żebym zorganizował zbiorowe zakupy dla chętnych.
Aktualnie nie widzę możliwości czasowych, żebym mógł zająć się też handlem. Pomysł zbiorowych zakupów w Chinach chyba raczej nie ma racji bytu, a w grę wchodziłaby jedynie współpraca ZE z polskimi sklepami - dystrybutorami chińskich towarów.
Mam też pytania od osób, które chciałyby być wolontariuszami - testerami, żeby jeszcze przed ostateczną publikacją kilka czy więcej osób praktycznie sprawdziło działanie danego układu. Sprawa dotyczy działu Interesujące układy, ale także innych projektów oraz cyklu Wspólnie projektujemy, gdzie też w grę wchodzi wcześniejsze przetestowanie układu przed publikacją.
Napisz, jak Ty widzisz opisywane kwestie.
A przede wszystkim serdecznie zachęcam: także i Ty zostań moim Patronem albo nawet Mecenasem.
Piotr Górecki