Zarabianie na drukarce 3D

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 3 min.

Rosnąca z roku na rok liczba użytkowników drukarek 3D idzie w parze z postępującym spadkiem cen urządzeń – na rynku maszyn do wytwarzania przyrostowego ma miejsce batalia, tocząca się o udziały zarówno w sektorze drukarek amatorskich, jak i półprofesjonalnych czy też profesjonalnych. Co ciekawe, pomimo sporego rozpowszechnienia niewielkich drukarek biurkowych, przedsiębiorstwa oferujące usługi druku w różnorodnych technologiach powstają jak grzyby po deszczu i są obecne praktycznie we wszystkich większych miastach Polski.

Pojawia się zatem pytanie, czy osoba posiadająca własną maszynę jest w stanie wejść na rynek usług drukarskich i – co więcej – utrzymać się na nim, generując zadowalające zyski? Jak zarabiać na drukarce 3D bez konieczności inwestowania w kosztowne maszyny i niezbędne dla nich pomieszczenia, a nawet hale produkcyjne? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania, nakreślając tło technologiczne, a także komercyjne.

Po pierwsze – rodzaj maszyny a zakres usług

Nie ulega wątpliwości, że im bardziej zaawansowana maszyna zostanie wykorzystana do świadczenia usług druku 3D, tym większy zakres materiałów oraz rozmiarów będzie możliwy do zaoferowania potencjalnym klientom. W ślad za ceną maszyny idą także dokładność i powtarzalność produkowanych detali, niezawodność, poziom wsparcia serwisowego, czy też możliwości monitorowania procesu druku i zarządzania nim. Co więcej – istotny jest także wybór technologii druku, która w pewnym stopniu zdeterminuje obszary, w jakich będzie można świadczyć usługi.

 Przykładowo, odbiorcy z branży motoryzacyjnej, maszynowej czy też medycznej intensywnie korzystają m.in. z technologii SLM, opartej na laserze dużej mocy do selektywnego stapiania proszku metalowego. Druk obiektów metalowych pozwala uzyskiwać funkcjonalne modele części maszyn, podzespołów do zastosowania w pojazdach, czy też… implanty do operacji rekonstrukcyjnych czaszki bądź talerza biodrowego. 

Klasyczna technologia FFF, bazująca na druku filamentami z ABS, PET-G, ASA, czy też TPU jest natomiast wykorzystywana np. w tworzeniu prototypów obudów niewielkich urządzeń elektronicznych, z czego chętnie korzystają biura projektowe, operujące na rynku wzornictwa przemysłowego. 

Technologia SLA znalazła natomiast swoje miejsce m.in. w branży stomatologicznej, gdzie jest chętnie wykorzystywana w tworzeniu modeli na potrzeby protetyki.

Po drugie – wydajność produkcji i właściwe zarządzanie

Podstawową kwestią, którą należy rozważyć zastanawiając się, jak zarobić na drukarce 3D świadcząc usługi dla profesjonalnych odbiorców, jest problem wydajności produkcyjnej oraz właściwego zarządzania procesem przyjmowania zamówień, przygotowania wydruku, a także wszelkich pozostałych kwestii technologicznych i logistycznych, leżących poza samym procesem produkcji detali. Choć największe farmy drukarek 3D korzystają z silnie zautomatyzowanych systemów obsługi napływających zleceń, to taki sposób pracy bywa okupiony wystąpieniem nieprzewidzianych błędów, które doświadczony pracownik byłby w stanie bez najmniejszego problemu wychwycić w ciągu kilku chwil. Dlatego też warto postawić w pierwszej kolejności na kompetentne wsparcie technologiczne oraz doradztwo w zakresie wyboru materiału i sposobu wydruku – nie każdy klient będzie bowiem biegły w kwestii niuansów wytrzymałościowych, zaś otrzymany model 3D może być wręcz niewykonalny w wybranej technologii. 

Nastawiając się na produkcję seryjną należy przewidzieć konieczność uruchomienia przynajmniej dwóch maszyn o zbliżonych możliwościach, choć w przypadku małych (i znacznie tańszych) drukarek FFF lub SLA zwykle kilka urządzeń stanowi niezbędne minimum. Kwestią do przemyślenia jest też system archiwizowania danych, przechowywania zapasów materiału, czy też obsługi terminarza druku – niewłaściwe ustalenie kolejności prac może znacznie utrudnić terminową realizację zleceń, zwłaszcza w przypadku dużych, czasochłonnych wydruków.

Po trzecie – właściwy start

Zarabianie na drukarce 3D zdecydowanie nie jest najłatwiejszą formą uzyskiwania dochodów, nie należy jednak traktować go jako dziedziny niedostępnej dla „zwykłych śmiertelników”. Istnieje szereg możliwości, które pozwalają bardziej zaawansowanym amatorom druku rozpocząć tworzenie modeli na zamówienie.

Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie, do jakiej grupy docelowej możemy skierować swoje usługi – nie warto porywać się „z motyką na słońce”, próbując od razu wejść na silnie konkurencyjny rynek profesjonalnych usług drukarskich – często dobrym początkiem będzie znalezienie klientów pośród indywidualnych studentów i kół naukowych, a nawet niewielkich firm, które także nierzadko potrzebują szybko wykonać jeden lub kilka detali na potrzeby prototypu, produkcji małoseryjnej czy też np. zastąpienia uszkodzonego lub brakującego elementu w serwisowanym urządzeniu. 

Często zakup własnej drukarki, wraz z niezbędnym przygotowaniem maszyny do pracy i przeszkoleniem odpowiedniego pracownika, będzie całkowicie nieopłacalny dla małego przedsiębiorstwa, zaś wyjście z inicjatywą i zaoferowanie swoich usług w przystępnej cenie może stanowić doskonały sposób na rozpoczęcie własnego, „trójwymiarowego biznesu”.

Jak oceniasz ten wpis blogowy?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba głosów: 1

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Grzegorz Galuba

Grzegorz Galuba

GG nie ma czasu na gadu-gadu - jest zawsze na bieżąco z nowościami z oferty, wybiera tylko najlepsze i dba, aby pojawiały się na czas. Jego rozległa wiedza o specyfikacjach technicznych produktów to nieocenione wsparcie dla całej ekipy. Do pracy przyjeżdża rowerem i już najwyższa pora, aby wszyscy zaczęli brać z niego przykład. Oaza spokoju.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.