Spot on, czyli w punkt! Sprzedaż robota Boston Dynamics

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 4 min.

O Spocie coraz głośniej. Robot Boston Dynamics i wszystko, co z nim związane, na chwilę przycichło, ale dzisiejszego poranka wspominano o nim w TVN24. Temat czekał w Botlandowej szufladzie od kilku tygodni – to dobry czas, by o nim wspomnieć. W sklepie internetowym Boston Dynamics można zamówić go za 74 500 USD z wliczoną wysyłką. 

Poznajcie Spota.

Robot Spot do wszystkiego... i "do wszędzie"

Gdzie człowiek nie może, tam robota pośle. Zaczniemy od roku 2015. Wczesna wersja Spota, czyli Spot Classic, o czym pisał także zaprzyjaźniony portal Forbot, również wzbudzała wiele emocji.

Z czasem w komentarzach pod materiałami promocyjnymi, które prezentowały testy Spota i jego dwunożnego, antropomorficznego kolegi Atlasa, pojawiła się nawet mała fala protestów. „Zostawcie tego biednego robota!” – krzyczeli widzowie. Testy obejmowały bowiem wytrącanie mu kartonowego pudełka z rąk, bicie kijem do unihokeja i wszelkie próby wytrącenia z równowagi. Robot i jego sensory broniły się dzielnie. Część z tych komentarzy była oczywiście żartem, ale cóż, część nie. Dowodzi to tylko faktu, że Spot już w 2015 roku był niesamowicie przekonujący jako pies i wywoływał współczucie. 

Można bezpiecznie stwierdzić, że to z powodu przekonującego sposobu poruszania się i kształtu – hojnie obdarzyli go tym właśnie inżynierowie Boston Dynamics.

Klan w komplecie - Spot, Atlas i przodkowie

Widoczny na filmie powyżej robot Boston Dynamics to Spot Classic. Ten czworonożny robot został zaprojektowany do pracy w pomieszczeniach i na zewnątrz.  Żółty Spot, który zresztą trafił niedawno do sprzedaży, jest spadkobiercą wersji Classic, która położyła podwaliny pod solidne, dynamiczne sterowanie robotami, które coraz śmielej wdraża do swoich projektów Boston Dynamics. Właściwie wszystkie projekty BD oznaczone jako Legacy Robots, które można znaleźć na oficjalnej witrynie, miały wpływ na to, jak z czasem ukształtowały się roboty Spot i Atlas. 

Zobaczcie poniżej, jak poruszał się RHex – dziadek Spota z 2007 roku. Trochę mu trudno na rzecznych głazach i przy powalonych drzewach, ale radzi sobie całkiem nieźle. Wykombinował drogę wiodącą przez manowce, bez problemu dokonał inspekcji zalanego w połowie tunelu odpływowego i wrócił cały. Widać też trochę inną koncepcję kończyn. 

2007 rok – imponujące. 

Co tak naprawdę potrafią roboty Boston Dynamics

Spot jest zwinnym robotem mobilnym, który porusza się po terenie z niespotykaną dotąd zwinnością. Umożliwia zautomatyzowanie rutynowych zadań inspekcji i zbieranie danych w sposób bezpieczny i dokładny. Fani serialu HBO Czarnobyl pamiętają Jokera – robota, którego władze ZSRR pożyczyły i zastosowały do zrzucania niebezpiecznego grafitu z dachu elektrowni. Starał się jak mógł. 

Pożyczony od RFN robot Joker. Kadr z serialu HBO "Chernobyl", 2019

Joker co prawda nie dał rady w miejscu, w którym promieniowanie mogłoby zabić człowieka w pół minuty, ale wyobraźcie sobie zastosowanie robotów w sytuacjach kryzysowych przy dzisiejszych możliwościach. Na materiale promocyjnym Spot pokonuje między innymi:

  • schody w górę i schody w dół,
  • zaśnieżony teren,
  • nierówny, błotny grunt,
  • piach,
  • ciasne korytarze przemysłowe z „przeszkodami” wokół.
Spot.

Oferta została rozszerzona. Nowe produkty obejmują samoładującego się robota Enterprise Spot, oprogramowanie do zdalnego działania oparte na sieci, Scout, oraz ramię Spot Arm. Dodatki rozszerzają możliwości Spota i umożliwiają wykonywanie mu zadań manualnych.

Z czystym sumieniem możemy właściwie polecić Wam cały kanał YouTube. Fascynujące materiały od Boston Dynamics potrafią działać hipnotycznie jak kolejne odcinki ulubionego serialu. Robotyczny binge watching możecie rozpocząć od muzycznego duetu – oto Atlas i Spot od Boston Dynamics w pełnej krasie, razem i na tanecznym parkiecie przy piosence „Do You Love Me”. W robochoreografii pojawiają się też inne roboty transportujące Boston Dynamics, czyli Pick i Handle. 

To nie render 3D – całość wygląda jak fake, ale to autentyczne testy. YouTube’owy kanał Corridor prezentuje natomiast parodię Boston Dynamics – nie dajcie się zwieść i bądźcie spostrzegawczy, video są oznaczone znakiem wodnym „Bosstown” zamiast „Boston”. Jeszcze do nich wrócimy. 

Przede wszystkim inspekcja przemysłowa

Boston Dynamics początkowo była finansowana przez DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności, ang. Defense Advanced Research Projects Agency). To amerykańska agencja rządowa w strukturach Departamentu Obrony, z której nierzadko wypływały pomysły cieszące się mizernym zainteresowaniem. Nie tak dawno jednak pisaliśmy znów o Elonie Musku – człowieku, na temat którego negatywnych opinii nie brakuje. Nie wszyscy wiedzą, że DARPA była jednym z protoplastów sieci Internet tworząc pod koniec lat .60 ubiegłego wieku zdecentralizowaną sieć ARPANET. 

Kamery inspekcyjne

Nadmuchiwany robot King Louie

Boston Dynamics został jednak przejęty przez Google X w 2013 roku, a w 2017 roku trafił pod skrzydła japońskiego przedsiębiorstwa SoftBank Group. Konotacje z DARPA nasuwają na myśl zastosowania militarne, i tak też było na początku. Pierwszy robot Boston Dynamics, BigDog, czworonóg wyposażony m.in. w żyroskop i LIDAR,  miał służyć amerykańskiej armii. Można go znaleźć na witrynie Boston Dynamics tam, gdzie RHexa – w dziale Legacy. Teraz jednak robot Spot, sądząc po sposobie promocji, ma oferować przede wszystkim możliwości inspekcyjne w trudno dostępnych miejscach. 

Poniżej relacja ze streamu prezentującego rozszerzoną linię produktów Spot, która odbyła się we wtorek 2 lutego. Nie jest niespodzianką fakt, że tematyka skupiała się wokół autonomicznej inspekcji i zbierania danych. 

Spot w Polsce? Dlaczego nie!

Spot już w sprzedaży. Z pewnością mógłby wesprzeć polskie służby, instytucje i organizacje pozarządowe takie jak:

  • Straż Miejska, Policja, Państwowe Ratownictwo Medyczne, PSP, OHP i inne jednostki wchodzące w skład KSRG,
  • Straż Graniczna i Służba Celna,
  • Państwowa Inspekcja Ochrony Środowiska, 
  • Państwowa Agencja Atomistyki, 
  • Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), 
  • Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej,
  • GOPR, WOPR, TOPR, POPR.

System zarządzania kryzysowego w Polsce, będacy w ogniu krytyki za resortowość i niewydolność od wielu lat, mógłby na robotyzacji skorzystać. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi ratowanie nie tylko infrastruktury kryzysowej, ale i ludzkiego życia i zdrowia. W kwietniu 2018 roku w Państwowej Straży Pożarnej pojawiły się roboty IBIS i pojemniki platformowe CBRN. Szeroko rozumiane wysiłki i konkursy akademickie trwają. Miejmy nadzieję, że modernizacja technologiczna będzie trwać nieprzerwanie. 

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Autor i redaktor ponad 200 wpisów na Botland Blog. Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Zajmuje się ciekawostkami ze świata technologii i nauki. Najlepszy pływak w Botland.

Zobacz więcej:

Ramię robota Dobot
Robotyka
Oskar Pacelt

Jeżeli robot, to Dobot

Gotowe do pracy po wyjęciu z pudełka, a jeszcze tyle potrafi. Ramiona robotów Dobot to solidna – bo przytwierdzana po prostu do płaskiej powierzchni – propozycja dla logistyki, biznesu i do użytku domowego.

Robot edukacyjny Robobloq
Programowanie
Oskar Pacelt

Fantastyczna czwórka Robobloq – roboty edukacyjne

Roboty Robobloq stawiają na silny fundament, jakim jest edukacja STEM. Wiodące rozwiązania w tym nurcie i szeroka kompatybilność rozwiązań wspiera edukatorów i rozwój dzieci na całym świecie. A wszystko to poprzez zabawę!

2 odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.