Orzeł SpaceX wylądował, powtarzam, Starship SN15 wylądował

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 2 min.

SpaceX przeprowadził kolejny testowy lot. Prototyp Starship SN15 miał na celu miękkie lądowanie po testowym lotcie na dużej wysokości. Podobnie jak poprzednie rakiety wzniósł się na wysokość około 10 kilometrów. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich statków wreszcie udało się zaliczyć prawidłowy touchdown.

Starship SN15 wrócił szczęśliwie

Jak ma się nasz starboy Elon? A bardzo dobrze. Lwia część motywacyjnych haseł opiera się o to samo – po każdej porażce wstawaj jak najszybciej z kolan, otrzepuj spodnie z kurzu, analizuj co poszło nie tak i próbuj jeszcze raz. Zdaje się, że i tę zasadę wyznaje założyciel SpaceX – jeżeli coś nie poszło, to raz-dwa czas na kolejną próbę. W końcu pieniądze rzecz nabyta, i nieważne, że wydaliśmy już setki milionów dolarów, bo liczy się wizja. Jeszcze nie tak dawno zebraliśmy słowa krytyki za clickbaitowy tytuł w temacie SN10, a tu proszę – „piętnastka” wróciła cała i zdrowa.

Latający cyrk Elona Muska

 
  • Start misji: Boca Chica w stanie Teksas, USA, 5 maja, godz. 18:25 EST (GMT 22:24)
  • Lot: około 6 minut
 

Test odbył się w 60. rocznicę pierwszego załogowego lotu kosmicznego Stanów Zjednoczonych, suborbitalnego lotu astronauty NASA Alana Sheparda (taki amerykański Yuri Gagarin). Historyczna zbieżność jest przypadkowa, ale jakże właściwa, ponieważ sukces SN15 oznacza duży krok naprzód w planach eksploracji naszego kosmicznego sąsiedztwa przez SpaceX. Rakieta wykonała trzy podniebne manewry. Były to obrót „na brzuch” z kontrolowanym opadaniem, powrót do orientacji pionowej i lądowanie. Doszło do pożaru, ale nie na skalę SN10. 

Pełny materiał poniżej – jeżeli poszukujecie raczej skrótu, to zachęcamy do przejrzenia YouTube’a, bo już huczy. 

Tak płynne lądowanie to coś nowego. W kawałkach skończyły dokładnie cztery poprzedniczki rakiety SN15. Próby przeprowadzono na przestrzeni pięciu miesięcy, i o ile same loty były w większości tych prób bezproblemowe, o tyle kończyło się kraksą przy lądowaniu. Ogień pojawił się także w bazie SN15, ale został ugaszony w stosunkowo krótkim czasie.

SN15 różni się też trochę od poprzedniczek – jest pełnowymiarowym prototypem Starship, ale posiada tylko trzy silnikli Raptor. Przyszłe warianty testowe będą potężniejsze i powinniśmy zobaczyć te potężniejsze pojazdy latające stosunkowo szybko; Musk powiedział, że SpaceX ma zamiar wystrzelić Starship na orbitę okołoziemską przed końcem roku w myśl zasady, że na odpoczynek i fanfary trzeba najpierw zasłużyć. 

Co dalej? Super Heavy, Księżyc i Mars

Musk spodziewa się, że system będzie w pełni operacyjny w 2023 roku, choć przyznał, że jego plany są „ambitne”. Obecnie SpaceX opracowuje statek, który ma zabrać ludzi i ładunki na Księżyc, Marsa, a może w jeszcze bardziej odległe miejsca. Ma składać się z dwóch elementów: statku kosmicznego Starship i gigantycznego boostera pierwszego stopnia o nazwie Super Heavy. Oba te pojazdy będą napędzane silnikami Raptor nowej generacji. Starship będzie miał sześć Raptorów, a Super Heavy około trzydziestu. Jest moc!

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Autor i redaktor ponad 200 wpisów na Botland Blog. Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Zajmuje się ciekawostkami ze świata technologii i nauki. Najlepszy pływak w Botland.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.