Jaki emulator do Raspberry Pi wybrać?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 2 min.

Gry wideo z lat 80. i 90. ubiegłego wieku, początkowo przyćmione przez trójwymiarowe produkcje największych wytwórni (o coraz lepszym odwzorowaniu fizyki i wizualnych szczegółów wirtualnej rzeczywistości), z czasem zaczęły odzyskiwać dawną pozycję. Gracze, jakby zmęczeni „idealnymi” animacjami, coraz chętniej i z niemałą dozą sentymentu powracają do oszczędnych w środkach gier, opartych na grafice typu pixel art zamiast fotorealistycznych światów – i korzystających z syntetycznych dźwięków zamiast wielokanałowej panoramy audio. Co więcej, producenci akcesoriów dla fanów „starych technologii” oferują coraz szerszą gamę gotowych obudów, kontrolerów gier oraz innego oprzyrządowania, wiernie naśladującego projekty z dawnych lat. W tej grupie rozwiązań szczególne miejsce przypada minikomputerom Raspberry Pi.

Jak wykorzystać Raspberry Pi do uruchomienia kultowych gier?

Minikomputery Raspberry Pi, dzięki imponującej wydajności i szerokim możliwościom rozbudowy, są chętnie stosowane w różnego rodzaju projektach amatorskich, a dla najczęściej spotykanych aplikacji powstają dedykowane systemy operacyjne. Dzięki nim proces instalacji i konfiguracji „maliny” do pracy w określonej roli można skrócić do minimum. Od strony sprzętowej pozostaje zatem tylko wybrać odpowiednie akcesoria – obudowę, kontroler gier, zasilacz oraz okablowanie – i złożyć gotowe elementy niczym dobrze spasowane klocki. 

Jako przykład warto wymienić np. obudowę RetroFlag NESPi, która kolorystyką i prostym, niemal surowym designem, sprawia wrażenie wyjętej wprost z lat 80. XX wieku – czasów, w których rekordy popularności biła 8-bitowa konsola NES (Nintendo Entertainment System). Jej doskonałe uzupełnienie stanowi RetroFlag SNES Controller J – niewielki kontroler gier, także nawiązujący stylistyką do produktów Nintendo sprzed prawie czterech dekad. 

Mając gotowy minikomputer oraz akcesoria, można przejść do instalacji systemu operacyjnego – w tej roli znakomicie sprawdzi się przygotowany specjalnie dla Raspberry emulator, zwany RetroPie.

Zasada działania emulatora

RetroPie należy do emulatorów, czyli – najprościej rzecz ujmując – oprogramowania „udającego” inną architekturę komputerową, niż rzeczywista architektura sprzętu, na którym ów emulator został uruchomiony. Innymi słowy – zadaniem emulatora jest odtworzenie zachowania starszego typu procesora (np. 8-bitowego, stosowanego w konsolach z lat 80.) poprzez translację (tłumaczenie) operacji zapisanych w programie (grze) na instrukcje maszynowe, wykonywane przez procesor komputera. 

Warto bowiem wiedzieć, że zestawy instrukcji ówczesnych, prostych mikroprocesorów i instrukcji znanych z dzisiejszych komputerów znacząco się różnią, stąd uruchomienie pliku binarnego (tzw. ROM) starej gry nie byłoby możliwe bez zastosowania emulatora. A jest o co walczyć – internetowe repozytoria gier, zgranych z fizycznych nośników (np. kartridży) do postaci plików dosłownie pękają w szwach, dzięki czemu bez większego trudu można znaleźć tytuły, które zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wybrednych graczy.

RetroPie – czyli jak zmienić Raspberry Pi i emulator programowy w vintage’ową maszynę do gier

Oparty na Raspberry Pi emulator gier może być wprawdzie zrealizowany poprzez instalację oprogramowania na uniwersalnym systemie operacyjnym (np. Raspbian, czyli – w nowszych wersjach – Raspberry Pi OS), jednak znacznie łatwiejszą drogą do uruchomienia maszyny do wirtualnych „podróży w czasie” jest zastosowanie gotowego obrazu, instalowanego na karcie microSD w sposób zbliżony do instalacji któregokolwiek innego systemu operacyjnego. Obraz można pobrać ze strony projektu, co więcej – dostępne są wersje dla Raspberry Pi Zero i RPi 1, generacji 2 i 3, a także dla najnowszych minikomputerów Raspberry Pi 4 oraz RPi 400. System wspiera obsługę transferu plików Samba, dzięki czemu „nowe-stare” gry można z łatwością przesyłać na uruchomiony pod kontrolą Raspberry Pi emulator z dowolnego komputera z systemem Windows – takie rozwiązanie znakomicie ułatwia życie tym graczom, którzy lubią eksperymentować z różnymi grami i często dodają kolejne ROMy do swojej konsoli. 

Ciesząc się kultowymi tytułami nie należy jednak zapominać o prawach autorskich, które obowiązują także w przypadku starych gier – warto wybierać te tytuły, które udostępniane są legalnie przez społeczność Raspberry Pi na odpowiednich forach i portalach internetowych.

Jak oceniasz ten wpis blogowy?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 4.3 / 5. Liczba głosów: 4

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Maciej Chmiel

Maciej Chmiel

Specjalista od Arduino i szeroko rozumianej elektroniki. Człowiek-orkiestra, dyżurny od wszystkiego - nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, a czas ich realizacji jest zwykle prawie natychmiastowy. Po pracy miłośnik kreskówek z Pepe Panem Dziobakiem. Jego bezcenne memy wspomagają dział kreatywny.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.