Fałszywa pamięć i jej wybryki. Efekt Mandeli

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

If you don’t remember, I’ll remember it for you. (Jeżeli nie pamiętasz, ja będę pamiętał za ciebie.)

Rutger Hauer jako Daniel Lazarski, >observer_ – gra polskiego studia Bloober Team 

Efekt Mandeli to niezwykłe zjawisko, w którym duża grupa ludzi pamięta coś inaczej niż to, co się wydarzyło. Zwolennicy teorii spiskowych uważają, że jest to dowód na istnienie alternatywnego wszechświata, podczas gdy świat naukowy stoi przy zdaniu, żeby wykorzystywać to zjawisko jako ilustrację tego, jak niedoskonała może być czasami pamięć.

W psychologii fałszywe wspomnienie to zjawisko polegające na tym, że ktoś przypomina sobie coś, co się nie wydarzyło lub przypomina to sobie inaczej, niż to się faktycznie wydarzyło. Sugestywność, aktywacja skojarzonych informacji, włączenie w to informacji błędnych i wreszcie błędne przypisanie źródła zostały zasugerowane jako kilka mechanizmów leżących u podstaw różnych rodzajów zjawisk fałszywej pamięci.

Twórca psychoanalizy, Sigmund Freud, był zafascynowany sposobami jej wykorzystywania i manipulacji. Pracom Freuda oraz francuskiego neurologa Pierre’a Janeta przypisuje się ważny wkład we współczesne badania nad pamięcia, w tym nad badaniami nad pamięcią fałszywą – drugi z panów zaproponował na przykład odzyskiwanie pamięci poprzez hipnozę. Spróbujemy przyjrzeć się dziś zjawisku przez pryzmat bliskich nam przykładów, a teorię o wszechświecie równoległym raczej sobie odpuścimy. 

Eksperymenty społeczne

Testy Elizabeth Loftus i Johna Palmera w 1974 roku ukazały ciekawe zjawiska związane z zapamiętywaniem i sugestią. Eksperyment objął 45 osób. Uczestników przydzielono losowo do oglądania filmów z wypadków samochodowych. Kolizje pokazywano z udziałem samochodów jadących 32 kmh/h, 48 km/h oraz 64 km/h. Ankieta zawierała pytanie: z jaką mniej więcej prędkością jechały te samochody, kiedy się o siebie zderzyły? 

Pytanie w przypadku całej grupy badanych dotyczyło tego samego, brzmiało jednak inaczej. W jednej grupie odnośnie samochodów użyto czasownika “zetknąć się”, w drugiej “zderzać się”, w kolejnej zaś “rozbić się”. Słowo użyte do opisania kolizji wydawało się lepiej przewidywać oszacowanie prędkości niż sama prędkość przez badanych – średnia wzrastała wraz z bardziej “kolizyjnym” określeniem, zatem w przypadku trzeciej grupy, gdzie kraksę opisano sformułowaniem “rozbić się”, wskazywano na największą prędkość. W podobnym teście pytano o rozbite szkło. Ci, którzy ocenili prędkość zderzenia jako najwyższą, widzieli je na filmie, reszta natomiast nie zauważyła żadnego szkła. 

Nie igraj z pamięcią

Znaleźliśmy też trochę miejsca na historię neurologa, który zhakował swój mózg – i prawie stracił rozum. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku trafił na pierwsze strony gazet z powodu wszczepienia kilku elektrod przewodowych do mózgu sparaliżowanego mężczyzny, które pozwalały na “zdalne” sterowanie komputerowym kursorem. Od tej chwili Phil Kennedy poświęcił swoją karierę marzeniu o budowaniu coraz lepszych cyborgów i osiągnięciu pełnej digitalizacji ludzkich myśli, czyli zbudowaniu jak najlepszego interfejsu mózg-komputer do obsługi pamięci. W końcu uznał, że najlepiej będzie, jeżeli kolejną operację przeprowadzi na sobie samym. Oczywiście nie sam sobie, ale gdy operowanym obiektem będzie jego własny mózg. 

Operacja mózgu Phila Kennedy’ego trwała 11 i pół godziny. Po tym, jak znieczulenie przestało działać, jeden z lekarzy przeprowadzających operację wszedł do pomieszczenia, zdjął okulary i pokazał je zabandażowanemu koledze. “Co to jest?” – zapytał. Phil Kennedy przez chwilę wpatrywał się w okulary. Potem jego wzrok powędrował na sufit i na telewizor. Zaczął się jąkać. “W porządku, nie spiesz się”, powiedział łagodnie chirurg Joel Cervantes starając się sprowadzić spokój na pacjenta.

 

Gdy Kennedy spróbował odpowiedzieć ponownie, wyglądało to tak, jakby starał się zmusić swój mózg do pracy jak ktoś z bólem gardła usiłujący przełknąć łyk gorącej herbaty. Dwa dni po operacji siedział na łóżku, kiedy nagle jego szczęka zaczęła zgrzytać, ręce i dłonie popadły w niekontrolowane drżenie, a opiekunowie byli przekonani, że napad połamie Kennedy’emu wszystkie zęby. Po wzięciu w dłoń długopisu wypisywał przypadkowe ciągi liter.

Na początku zabieg, do którego wykonania Kennedy zatrudnił Cervantesa, czyli wszczepienie zestawu elektrod ze szklanego i złotego drutu pod powierzchnię jego własnego mózgu, wydawał się przebiegać dobrze. Powrót do zdrowia okazał się jednak pełen problemów. Kłopoty formułowania myśli w słowach się utrzymywały. “On już nie mówił z sensem. (…) Ciągle przepraszał: przepraszamprzepraszam, bo nie potrafił powiedzieć nic innego” – zauważył Paul Powton, sadownik z Belize, gdzie odbyła się operacja i jednocześnie późniejszy założyciel Quality of Life Surgery. 

Kennedy nadal mógł wypowiadać sylaby i zdarzało mu się złożyć kilka rozrzuconych słów, ale wydawało się, że stracił klej, który wiązał je w zdania. Po kilku miesiącach podjął się kolejnym operacjom. Od listopada 2010 roku pracował nad zastosowaniem elektrody do syntezy mowy. Ot, taka ciekawostka. 

Selektywna uwaga

Poniżej oryginalny film prezentujący słynny test psychologów i kognitywistów Daniela Simonsa i Christophera Chabrisa z ponad 25 milionami wyświetleń na YouTube. Spróbujcie na razie obejrzeć materiał bez naszego komentarza. Później Was o coś zapytamy. Zadanie to policzenie, ile razy osoby w białych koszulkach wykonały podanie piłki

Test był wielokrotnie krytykowany, ale w wielu przypadkach…

 

…nikt nie zauważył goryla pośrodku pomieszczenia. Jeżeli znacie już ten test, a jest spora szansa, bo jest dość popularny, to z pewnością nie daliście się nabrać. Jeżeli udało się Wam spostrzec przebierańca mimo nieznajomości eksperymentu, to gratulujemy. Ma on na celu pokazanie pewnego zjawiska. Nasz mózg odrzuca pewne informacje. Ta ograniczona zdolność do poświęcania uwagi została skonceptualizowana jako wąska szyjka butelki, które ogranicza przepływ informacji. Im węższe to gardło, tym mniejsze tempo przepływu.

W dużym uproszczeniu i korzystając z myślowego skrótu: jesteśmy nieustannie bombardowani niekończącym się wachlarzem bodźców, myśli i emocji. Część z nich płynie z zewnątrz. Biorąc pod uwagę tę obfitość dostępnych danych, zdumiewające jest, że udaje nam się cokolwiek zrozumieć. W różnym stopniu skuteczności rozwinęliśmy zdolność do skupiania się na tym, co ważne, jednocześnie blokując resztę. To trochę jak awaryjny wyłącznik zasilania – mechanizm obronny chroni nas przed zbyt dużym obciążeniem układu. 

W skrajnych wypadkach psychologia i psychiatra nazywa takie mechanizmy dysocjacją, od łacińskiego dissociatio – rozdzielenia. To pojęcie obejmuje gamę doświadczeń i zachowań, które łączy poczucie oddzielenia od rzeczywistości. Zaburzenia dysocjacyjne mogą obejmować poczucie, że świat jest nierzeczywisty, utraty pamięci i coś, co można nazwać próbą skonstruowania nowej tożsamości – zaburzenie nerwicowe nazywane fugą dysocjacyjną. Osoby dotknięte podobnymi przypadłościami często doświadczają zaników wrażliwości czucia, wrażliwości, a nawet niezwykłych odczuć takich jak łaskotanie, uderzenia gorąca czy nawet zanik wrażliwości na ból. 

1. Efekt Mandeli jako... efekt Mandeli.

Wróćmy do powodu, z którego w ogóle znaleźliśmy się wszyscy razem na łamach bloga i na stronie dzisiejszego artykułu. Nelson Mandela, którego imieniem nazwana jest ta teoria, zmarł w 2013 roku. Jednak niezliczona ilość ludzi wyraźnie pamięta, że zmarł w więzieniu w latach 80-tych. Nic takiego nie miało miejsca. 

 

Jego rzekoma śmierć w więzieniu nie jest jedynym przykładem efektu Mandeli. Myliliśmy się co do tak wielu dat, szczegółów i nie tylko. W historii pojawia się więcej “przekłamań wspomnień” – a Mandela był przecież postacią światowej sławy i było o nim głośno na całym świecie w kontekście apartheidu i przemian politycznych w RPA. To jednocześnie pierwszy przykład zjawiska, w którym fałszywe wspomnienie jest dzielone przez rzesze osób.

Efekt Mandeli

2. Zwariowane Melodie Looney Tunes

Toons to po prostu toony – animowane postacie. Choć Tunes, czyli dźwięki, ma w tym miejscu sens tak samo jak Toons, to na logo ewidentnie jest Tunes i łączy się to z polskim tłumaczeniem kreskówki Zwariowane Melodie.

Przykład fałszywej pamięci - Looney Tunes i Królik Bugs

3. Ogon Pikachu

Ogon najsłynniejszego z pokémonów jest jednolicie żółty. Wielu pamięta go z błyskawicą przy końcu, a już na pewno, gdy pokazać obie wersje Pikachu obok siebie, to wielu z nas miałoby problem. 

Przykład fałszywej pamięci - Pikachu

4. Srebrna noga C3PO

Przyjaciel R2D2 z sagi Gwiezdne Wojny wcale nie jest cały złoty. 

Przykład fałszywej pamięci - C3PO

5. Luke, to ja jestem twoim ojcem

Znów te Gwiezdne Wojny. W finałowej scenie Imperium Kontratakuje Vader wcale nie używa imienia Luke. Mówi: I am your father, nie zaś: Luke, I am your father. 

Efekt Mandeli - Darth Vader

6. Życie jak pudełko czekoladek

Wielu z nas zapamiętało tekst z kultowego filmu z Tomem Hanksem w roli głównej: Życie jest jak pudełko czekoladek (ang. Life is like a box of chocolates). Forrest mówi zamiast tego, że życie było jak pudełko czekoladek. I co teraz z tymi wszystkimi cytatami na Instagramie?

Przykład fałszywej pamięci - Forrest Gump

7. Polski bonus, czyli cukier... jaki?

Wanilinowy, oczywiście. A co, myśleliście, że waniliowy?

Przykład fałszywej pamięci - cukier wanilinowy

8 sposobów powstawania fałszywych wspomnień

 
  • Dezinformacja. Logiczna sprawa – możemy być karmieni niewłaściwymi lub zniekształconymi informacjami. Powstaje wówczas całkiem nowe, przetworzone wspomnienie albo realne mieszają się ze sztucznymi. 
  • Sugestia. Wnioskowanie to potężna siła. Tworzymy nowe fałszywe wspomnienia pod wpływem podpowiedzi innej osoby lub zadawanych pytań. Na przykład ktoś może zapytać, czy przechodzień miał na sobie czerwoną maskę. Odpowiemy, że tak, po czym szybko poprawimy się i powiemy, że była czarna. W rzeczywistości przechodzień nie miał na sobie maski, ale powstała nieprawdziwa sugestia, że miał – jakąkolwiek.
  • Niedokładna percepcja. Rodzaj zniekształcenia postrzegania i zapamiętywania. Nasze mózgi są jak komputery. Przechowują to, co im damy. Jeśli dostaną złe informacje, to też je przechowają. Pozostawione luki mogą być później wypełniane własnymi wspomnieniami.
  • Błędne przypisywanie, błędna atrybucja. W pamięci możemy łączymy elementy różnych zdarzeń w jedno. Kiedy przywołujemy wspomnienie, przypominamy sobie wydarzenia, które miały miejsce. Ale linia czasu jest pomieszana z całą gamą wydarzeń, które tworzą pojedyncze wspomnienie w umyśle.
  •  Emocje. Pamięć emocjonalna jest potężna. Emocje towarzyszące danej chwili mogą mieć znaczący wpływ na to, jak i co jest przechowywane w pamięci. Opublikowane na witrynie National Library of Medicine badania sugerują, że negatywne emocje prowadzą do większej ilości fałszywych wspomnień niż pozytywne lub neutralne emocje.
  • Bycie naocznym świadkiem. Tak, również. Jeśli jesteśmy świadkami przestępstwa albo wypadku, to nasze zeznania są ważne, ale nie rozstrzygające. Dzieje się tak dlatego, że eksperci i funkcjonariusze organów ścigania wiedzą, że pamięć i wspomnienia mogą się zmienić pod wpływem sugestii, upływu czasu, stresu, a właściwie prawie wszystkich czynników, jakie wymieniamy w tym zestawieniu. 
  • Trauma. Osoby, które w przeszłości doświadczyły traumy, depresji lub silnego stresu, na przykład stresu pourazowego (ang. PTSD, Post Traumatic Stress Disorder) mogą być bardziej skłonne do tworzenia fałszywych wspomnień. Łączy się to z faktem wspomnianym wyżej – negatywne wydarzenia to fałszywych wspomnień niż w przypadku pozytywnych lub neutralnych. 
  • OCD.  Osoby z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym (OCD) miewają deficyty pamięci lub słabą pewność siebie. Mogą być bardziej skłonne do tworzenia fałszywych wspomnień, ponieważ nie mają zaufania do własnych. Często prowadzi to do powtarzających się, kompulsywnych zachowań. 

Wdech i wydech. Uspokajamy.

Fałszywe wspomnienia nie są rzadkie. Każdy z nas je ma. Ich zakres sięga od małych i błahych, jak w przypadku zarzekania się, że z pewnością wpisywaliśmy się na listę albo zostawiliśmy klucze na biurku, poprzez poważne sprawy takie jak bycie świadkiem przestępstwa, aż po próby radzenia sobie z emocjonalnym rozstaniem czy poczuciem odrzucenia – zwykle równie poważne, a i trudno oszacować ich wpływ na każdego z nas. Niektórzy są bardziej narażeni na ich wystąpienie, jeszcze inni tworzą w takich wypadkach plan postępowania albo uczą się narzędzi przeciwdziałania. 

Dobra wiadomość jest taka, że fałszywe wspomnienia są zwykle nieszkodliwe i mogą nawet wywołać śmiech, gdy nasza historia koliduje z czyimś wspomnieniem o niej. Bywa jednak, że ktoś nasze relacje o wydarzeniach może uznać za świadomie wypowiedziane kłamstwo. 

Być może wówczas najlepiej jest nie mówić nic. 

Na pewno kładłem to tutaj...

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Autor i redaktor ponad 200 wpisów na Botland Blog. Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Zajmuje się ciekawostkami ze świata technologii i nauki. Najlepszy pływak w Botland.

Zobacz więcej:

One Response

  1. Kto wymyśla te czasy czytania?
    “Czas czytania: 6 min.”.
    Razem z oglądaniem filmików zajęło mi to ponad pół godziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.