Creality Pika – mały skaner z wielkimi możliwościami

Czas czytania: 3 min.

Modelowanie od zera w CAD-zie ma sens, kiedy tworzysz coś nowego. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba odtworzyć coś, co już istnieje – zepsutą część bez dokumentacji, unikalny kształt, prototyp fizyczny, który ktoś przyniósł na biurko i oczekuje pliku gotowego do druku. W takich sytuacjach żmudne mierzenie suwmiarką i odtwarzanie geometrii punkt po punkcie to strata czasu. Skaner 3D pozwala pominąć ten etap – z realnego obiektu prosto do pliku 3D.

Po co majsterkowiczowi i małej firmie skaner 3D?

Najczęstszy scenariusz: część zamienna do starego urządzenia, której producent już nie sprzedaje, a dokumentacji technicznej nigdy nie było. Albo obudowa z nietypowym kształtem, gdzie odwzorowanie krzywizn w CAD-zie zajęłoby więcej czasu niż samo wydrukowanie kopii. W małych firmach zajmujących się prototypowaniem dochodzi jeszcze jeden przypadek – fizyczny model, który trzeba szybko zdigitalizować przed dalszą obróbką albo przekazaniem do zespołu projektowego.

Żeby skanowanie dawało sensowny rezultat, sprzęt musi poradzić sobie zarówno z drobnym elementem wielkości śrubki, jak i z większym obiektem, na przykład obudową czy modelem. Stąd w Creality Pika dwa niezależne tryby pracy w jednym urządzeniu.

Aż dwa tryby skanowania w jednym urządzeniu

Laser 7 linii – do drobnych, precyzyjnych detali

Pierwszy tryb wykorzystuje siedem równoległych niebieskich linii laserowych i osiąga dokładność do 0,03 mm przy rozdzielczości 3D na poziomie 0,1–2 mm. Zakres roboczy to 160–400 mm, a minimalna skanowana objętość zaczyna się od 10×10×10 mm – to realnie mały obiekt. Prędkość skanowania sięga 110 klatek na sekundę przy pracy z komputerem i 40 klatek na sekundę przy połączeniu z telefonem.

Ten tryb sprawdza się przy drobnych elementach mechanicznych: zawiasach, złączkach, małych częściach zamiennych o skomplikowanych kształtach, gdzie liczy się precyzja odwzorowania krawędzi.

Światło strukturalne NIR – do większych obiektów i koloru

Drugi tryb to podczerwone światło strukturalne, z dokładnością do 0,1 mm i rozdzielczością 3D 0,15–2 mm. Zakres roboczy rozciąga się do 140–1000 mm, a minimalna skanowana objętość to 50×50×50 mm. Tryb ten obsługuje pełne mapowanie koloru w 24-bitowej głębi, co ma znaczenie przy skanowaniu figurek czy modeli, gdzie kolor jest częścią efektu końcowego.

Krótko mówiąc: laser bierzesz do detalu, NIR – do większego obiektu albo wtedy, gdy zależy Ci na kolorze.

Skanowanie bez znaczników i bez matowania sprayem

Creality Pika obsługuje tryb bezznacznikowy (marker-free) – nie trzeba oklejać obiektu punktami referencyjnymi przed skanowaniem, co przy tańszych skanerach bywa koniecznością i wydłuża cały proces. Urządzenie radzi sobie też z powierzchniami, które tradycyjnie sprawiają problem skanerom optycznym – czarnymi i metalicznymi – bez konieczności matowania ich sprayem antyrefleksyjnym.

Laser pracuje w klasie bezpieczeństwa 1, czyli jest bezpieczny dla oczu nawet przy dłuższej sesji skanowania – istotne, jeśli planujesz pracować z urządzeniem regularnie, a nie raz na jakiś czas.

Ekran dotykowy i dwie baterie – skanowanie bez laptopa

Pika ma wbudowany 3-calowy ekran dotykowy, przez który obsługuje się ustawienia skanu i podgląd statusu bezpośrednio na urządzeniu, oraz łączność Wi-Fi 6 do pracy z telefonem. Nie zawsze trzeba więc mieć pod ręką komputer – to różni ją od skanerów, które bez laptopa są bezużyteczne.

Zasilanie zapewnia wymienna bateria 3350 mAh, co pozwala na pracę w terenie bez przerw na ładowanie – wystarczy mieć zapasową baterię pod ręką. Całość waży 260 gramów i mierzy 100×60×35 mm, więc realnie mieści się w kieszeni czy w bocznej kieszeni plecaka z narzędziami.

Co dalej ze skanem? Oprogramowanie CrealityScan i funkcje AI

Zeskanowany model eksportuje się w formatach STL, OBJ, PLY oraz ASC – czyli gotowych do dalszej pracy w CAD-zie lub bezpośrednio do wydruku 3D. Oprogramowanie CrealityScan udostępnia też funkcje oparte na AI, takie jak uzupełnianie ubytków w geometrii czy retekstura powierzchni – obecnie dostępne przy pracy z poziomu komputera, nie z samego telefonu.

Cały proces zamyka się więc w jednym łańcuchu: od fizycznego obiektu, przez skan na urządzeniu, po plik gotowy do dalszej obróbki – bez przystanków pośrednich w postaci ręcznego domodelowywania brakujących fragmentów.

Dla kogo sprawdzi się Creality Pika?

Dla majsterkowiczów, którzy regularnie odtwarzają zaginione lub zepsute części i nie chcą tracić czasu na modelowanie od zera. Dla małych firm zajmujących się prototypowaniem, gdzie szybka digitalizacja modelu fizycznego przed dalszą pracą w CAD-zie lub przed drukiem 3D jest częstym etapem procesu.

Połączenie precyzji lasera do detali, trybu NIR do większych obiektów i koloru, mobilności bez konieczności podłączania komputera oraz eksportu do standardowych formatów plików sprawia, że Pika mieści się między amatorskim sprzętem a rozwiązaniami stricte przemysłowymi – jako narzędzie do konkretnej, praktycznej pracy warsztatowej.

Jak oceniasz ten wpis blogowy?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

Podziel się:

Picture of Agata Kosmala

Agata Kosmala

Specjalistka ds. marketingu w Botland, która po prostu lubi pisać – od praktycznych artykułów blogowych po wciągające opowiadania. W wolnym czasie tworzy własną biżuterię, układa puzzle i gra w gry komputerowe.

Zobacz więcej:

Agata Kosmala

QIDI – drukarki 3D idealne do materiałów technicznych

Poznajcie QIDI – markę drukarek 3D, która stawia na aktywnie ogrzewaną komorę i hotend do 370°C w jednej maszynie – połączenie, które otwiera drogę do druku materiałami technicznymi bez dopłacania za sprzęt przemysłowy. Sprawdzamy, który model wybrać na start.

Masz pytanie techniczne?
Zapytaj na zaprzyjaźnionym forum o elektronice.