System suszenia filamentu Sunlu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Suszenie włókien do druku 3D sprawia, że przy jednoczesnej właściwej kontroli temperatury nasz drukowany model stanie się bardziej lśniący i gładki.

Przygotujmy się. Wilgoć a druk 3D

Każdy praktyk druku 3D wie, że filamenty różnią się wieloma parametrami i temperaturą roboczą druku. Czasami wystarczy trochę podstawowych informacji, aby dobrać ten najbardziej właściwy do zadania materiał. W przypadku bardziej skomplikowanych wydruków warto dokładnie sprawdzić wszystkie właściwości i ograniczenia danego filamentu. Fachowe porównania znajdziecie na blogu i w opisach filamentów sklepu Botland.

Zaglądamy do suszarki Sunlu FilaDryer S1 w troszeczkę innym kontekście, a raczej przez pryzmat innego problemu. Nie chodzi tu o dobór filamentu, a jego przygotowanie, z wilgocią bowiem borykamy się wszyscy. Jest zmorą mieszkań i piwnic, tworzy dobre warunki dla, powiedzmy oględnie, organizmów w naszym domu niepożądanych także ze względów zdrowotnych, a jej nieprzyjemny zapach potrafi na dobre „wypełnić ściany”. Nic przyjemnego. Nie inaczej jest w przypadku filamentów.

Włókna do drukarek 3D pochłaniają wilgoć z powietrza, a to prosta droga do problemów z jakością wydruku. FilaDryer S1 ma za zadanie dla nas tę wilgoć z włókien usuwać. Na poniższej ilustracji można zaobserwować efekty drukowania z wykorzystaniem filamentu, który nie został należycie wysuszony. Powierzchnia dzbanka po prawej stronie jest chropowata, nierówna i wydaje się poszatkowana, a widoczne gołym okiem włókna przywodzą na myśl reklamy proszku do prania, gdzie prezentuje się mikroskopowy podgląd struktur tkaniny ubrań.  

Suszenie filamentu z FilaDryer S1

FilaDryer S1 jest skonstruowany tak, aby oprócz suszenia materiału pełnił funkcję wygodnego uchwytu. Możemy drukować bezpośrednio z materiału włożonego do urządzenia. Zamocowane rolki oznaczają bezproblemowy obrót szpuli, nie ma więc problemów z ustawianiem i przesunięciami materiału. System pozwala na suszenie dwóch szpul jednocześnie, a dzięki dwóm wyjściom możemy używać materiałów o masie 500 g w pracy z różnymi drukarkami naraz. 

Dodatkowo w S1 są dwa otwory do przepuszczania filamentu. Jeden z nich znajduje się w górnej części i jest bardziej odpowiedni do bezpośredniego podawania do drukarki 3D, drugi znajduje się na środku.

Cztery główne funkcje Sunlu przedstawia poniższa ilustracja:

  • odporność na wilgoć,
  • suszenie – jednak nie tylko suszenie przed drukiem, ale również podtrzymywanie suchości materiału podczas pracy, 
  • kompatybilność z różnymi średnicami filamentu – mowa o filamentach 1,75 mm, 2,85 mm oraz 3 mm. Maksymalne wymiary wkładanej szpuli to 210 mm w średnicy i 85 mm w szerokości. 
  • wyświetlacz LCD informujący o czasie suszenia i temperaturze. Dwie sondy pozwalają na precyzyjne ustawienie temperatury pracy w temperaturze od 35 °C do 55 °C.

Standardowy czas suszenia to 6 godzin, ale panel pozwala wybrać przedział od 0 do 24 godzin. Oprócz kompaktowych wymiarów, z którymi S1 będzie pasować do każdego studia, masa urządzenia to zaledwie 980 g (bez filamentu). 

Suszarka obsługuje każdy typ materiału, poczynając od popularnego PLA, a kończąc na niezwykle higroskopijnych (chłonących wilgoć) materiałach takich jak kopolimer alkoholu winylowego BVOH czy mocno absorbujący wodę filament typu Nylon.

Słowo o zasilaniu – zestaw z FilaDryer został uzupełniony o zasilacz DC 24V, a kabel zajmuje niewiele miejsca. 

Podsumowując, do przygotowania szpul, które wykazują oznaki zatrzymywania wilgoci, Sunlu S1 jest niezastąpiony.  Wystarczy ustawić program suszarki 6-8 godzin i nasz materiał będzie gotowy do pracy. Co ważne pomimo lekkiego złączenia rolek szpuli z filamentem nie ma żadnych zauważalnych problemów wpływających na przepływ materiału. Filament TPU, przy drukowaniu którym można by spodziewać się problemów z naciąganiem włókien, także drukuje bez żadnych problemów. Rolki zdają się nieco zmagać z pełną szpulą o wadze 1 kilograma, co jest odczuwalne podczas naciągania, ale nie wpływa na szybkość przepływu filamentu.

 

Niewygórowana cena, estetyczny wygląd i brak obaw o jakość wydruku to atuty, dla których warto sprawdzić FilaDryer S1.

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Autor i redaktor ponad 200 wpisów na Botland Blog. Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Zajmuje się ciekawostkami ze świata technologii i nauki. Najlepszy pływak w Botland.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.