Roboty wśród nas, roboty w życiu codziennym

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 7 min.

Zapowiadana rewolucja nadchodzi powoli. Wysiłki technologiczne od dawna koncentrują się wokół minimalizacji i automatyzacji. Czy przyszłość świata będzie zależeć od robotów? Trudno powiedzieć, ale można przewidzieć, że tak. A jak jest w naszej najbliższej przestrzeni? Gdzie można spotkać maszyny przyszłości w życiu codziennym już teraz?

Roboty na co dzień

Słowo „robot” wyczarowuje w umysłach wizerunki słynnych hollywoodzkich humanoidów, ale roboty to w większości po prostu urządzenia mechaniczne zaprogramowane do wykonywania określonych, powtarzalnych funkcji. Używane są rutynowo do wykonywania wielu zadań, których ludzie nie chcą wykonywać, ponieważ takie prace są nudne, brudne czy niebezpieczne. Roboty mogą być również zaprogramowane do wykonywania niektórych zadań, które są zbyt skomplikowane dla ludzi. Urządzenia z tej kategorii klasyfikowane jako przemysłowe mają wiele zastosowań – często służą w procesach produkcyjnych czy montażowych – o przyszłości przemysłu i automatyzacji pisaliśmy dla Was tutaj. Choć może nie czujemy, że mamy do czynienia z robotem podczas korzystania z kasy samoobsługowej w sklepie spożyczym lub zakupu biletów w biletomacie, to takie czynności zaliczamy jako interakcję z robotami usługowymi. Roboty już teraz mają wielki wpływ na codzienne życie w branży usługowej.

Rewolucja technologiczna nie zwalnia

Według raportu World Robotics 2020 Service Robots w 2019 roku rynek profesjonalnych robotów serwisowych zwiększył znacząco wartość o 32% z 8,5 mld. USD do 11,2 mld. USD. Rynek większości typów robotów usługowych wydaje się niewzruszony względem pandemii COVID-19, oprócz tego pobudziła ona rynek robotów związanych z szeroko rozumianą higieną czy medycyną. Rozwiązania robotyczne wspierają dystans społeczny. Trudno się dziwić – roboty nie są wysyłane na kwarantannę, są sterylne i nie obejmuje się ich zakazami podróży.

Roboty w domu

Roboty potrafią wykonywać prace domowe za człowieka. Obecnie to bodaj najpopularniejszy aspekt relacji ludzie – maszyna. Z robotami spotykamy się znacznie częściej w sklepach i w domach niż dawniej i wierzymy, że nowe urządzenia pomogą nam w codziennym życiu. Mają na to także wpływ inne czynniki, spośród których niektóre są trudne do zmierzenia – na przykład deficyt wolnego czasu czy stopniowe bogacenie się społeczeństwa także w Polsce. Faktyczna liczba robotów domowych może być zarówno zawyżona, jak i zaniżona, bo trudno o dokładne dane w tej dziedzinie. 

Roboty domowe to jedna z najpowszechniejszych grup. Amerykański wiodący producent iRobot produkuje je od 2002 roku, a z szerokiej gamy produktowej Polacy coraz chętniej wybierają coś dla siebie. W 2019 r. produkty tej firmy były obecne już w ponad 330 tys. gospodarstw domowych w Polsce.  

Roboty kuchenne

Dla wielu określenie „robot” w kontekście robotów gospodarstwa domowego jest dyskusyjne. Czy są to faktycznie pełnoprawne roboty, czy to tylko stare myślenie w nazewnictwie? Rozważania słowotwórcze zostawiamy na kiedy indziej. Właściwie już na nie za późno, gdy galop rynku robotów do pomocy w kuchni stał się już faktem. 

Popularność w Polsce zyskują roboty planetarne i miksery planetarne. Nazwa wzięła się od ruchu mieszadeł, które kojarzą się z krążeniem po orbicie. Roboty te potrafią bardzo wiele – do ich repertuaru wlicza się blendowanie, miksowanie, mieszanie składników suchych i płynnych, wyrabianie ciasta, siekanie, krojenie, ścieranie, ubijanie piany czy kruszenie lodu. Łatwo zamienić je także w młynek do kawy, maszynkę do mielenia albo sokowirówkę. 

Roboty sprzątające, odkurzające, myjące, mopujące...

Nie mniejszym zainteresowaniem cieszy się robot-odkurzacz. Do niedawna kojarzył się w Polsce jeszcze z charakterystycznym, niebieskim stworem przypominającym pralkę Franię z kreskówki Teletubbies. Dziś cichutki krążek do curlingu można spotkać coraz częściej w mieszkaniach Polaków. Wystarczy nastawić program, a robot odkurzacz będzie robił swoje i możemy zapomnieć o jego istnieniu.

Coraz bardziej zaawansowane roboty docierają do trudnodostępnych miejsc i pokrywają coraz więcej powierzchni. Zbierane z podłogi zabrudzenia gromadzone są w wyposażonym w filtry (np. HEPA) pojemniku. Zassane uprzednio powietrze nie wraca już z drobinami do pomieszczenia. Jeszcze inne, myjące czy mopujące kładą nacisk na rozpoznawanie czystej i brudnej wody do mycia podłóg czy basenu. Wystarczy nastawić harmonogram i resztę zrobi sam. Trudno przewidzieć, jakie rodzaje pojawią się jeszcze, ale cieszy trend, że roboty nie tyle pracę odbierają, ile wyręczają od tej nudnej.

A mniej oczywiste, albo jeszcze nie tak dobrze znane? 

  • Robotyczna kosiarka Gardena R80Li , która samodzielnie rusza ze stacji dokującej, aby przystrzyc trawę,
  • Robot odkurzacz Dronyx Solarino do oczyszczania piasku w przydomowej piaskownicy albo plaży,
  • Robot Dressman do prania i prasowania koszul,
  • Mierzący i wyrysowujący linie boisk do gry robot Pitch-R.

Bezpieczeństwo domu. Roboty pilnujące

Cellular Phone Robot (CPR) jest robotem osobistym zbudowanym przez inżynierów z Korei Południowej. Łączy funkcje robota z telefonem komórkowym. Posiada koła i może poruszać się rozpoznając tagi RFID rozmieszczone w domu. Może dzięki nim trafić do swojej ładowarki albo odnaleźć właściciela, jeśli właśnie dzwoni telefon. 

Inny robot stricte kojarzący się z bezpieczeństwem domu to Rovio firmy WowVee. Pilnuje domostwa pod nieobecność właścicieli. Obraz z kamer, czyli filmy z dźwiękiem lub zdjęcia, można podglądać za pomocą dowolnego urządzenia mobilnego z dostępem do Internetu – sprawdzi się tutaj zarówno telefon komórkowy, jak i konsola do gier. Potrafi omijać przeszkody, przyświeca sobie diodąLED i dotrze wszędzie tam, gdzie sięga nasza sieć bezprzewodowa. Przestawiony czy kopnięty wraca na swoją wyznaczoną trasę. Zastosowana technologia pozwala na zaprogramowanie punktów nawigacyjnych wedle życzenia domowników – wszystko tak, aby mógł monitorować… wszystko.

Jeszcze inny robot obsługiwany  przez Wi-Fi nosi imię Spykee. Kontrolowany przez Internet, może być używany do oglądania, słuchania, monitorowania i emitowania głosu na żądanie. Robi zdjęcia, nagrywa filmy, prowadzi rozmowy telefoniczne i chroni dom poprzez nadzór wideo śladem swojego poprzednika.

Roboty opiekuńcze

Przemiany demograficzne i epidemiologiczne przyniosły nowy paradygmat opieki zdrowotnej. Uwzględnia się w nim obecność zarówno rosnącej populacji osób starszych, jak i chorób przewlekłych. Wzrasta oczekiwana długość życia, a także zapotrzebowanie na opiekę długoterminową. Instytucjonalna opieka nad osobami starszymi boryka się z trudnościami ekonomicznymi, z niskimi wskaźnikami zatrudnienia i wynikającymi z tego problemami jakościowymi. 

A jak ma się to do automatyki budynkowej? Wykorzystując zintegrowany system inteligentnego domu jako całościowe „urządzenie” do monitorowania stanu zdrowia, maskujemy funkcjonalność czujników, a nie same czujniki. W ten sposób sensory nie muszą być dyskretnie zamaskowane ani uciążliwe w instalacji. Być może staną się wkrótce postrzegane jako naturalny element funkcjonalności domu.

Osoby starsze mieszkające w placówkach opiekuńczych lub domach opieki również mogą korzystać z robotów. Koreański robot w kształcie krzesła może przenosić ludzi o wadze do 220 funtów i jest sterowany za pomocą prostego joysticka. Roboty mogą pomóc osobom starszym wstać z łóżka i zapewnić poczucie towarzystwa tym, którzy są samotni. Przykładem może być robot Nadine, dzieło prof. Nadii Thalmann. Jest zaprojektowana, aby być towarzyszem dla osób starszych, jak również dzieci. Prof. Thalmann  z Uniwersytu Genewskiego. Powstał jako odpowiedź na izolację i samotność wśród osób w zaawansowanym wieku. Robot nie zastąpi bliskich, ale można z nim porozmawiać. Pomaga także niepełnosprawnym.

Roboty w restauracjach

Japonia jest światowym liderem w technologii wykorzystania robotów w kuchniach restauracyjnych. Korzysta się z nich na przykład podczas przyrządzania sushi i przy siekaniu warzyw. Są równie ważne w produkcji żywności , sadzeniu ryżu i uprawie ziemi. Dodatkowo roboty pracują jako recepcjoniści, sprzątaczki i maszyny serwujące napoje. Niektóre roboty specjalizują się w przyrządzaniu kawy, poczynając od pracy z mieleniem ziaren, inne zaś mogą zostać wynajęte jako barman do serwowania drinków na przyjęciach czy pracy za barem. 

Co ciekawe, producenci deklarują nawet procentowe wartości oszczędności na kosztach rozlanych drinków. Wszak w dostarczaniu usług rozrywkowych precyzja jest tak samo ważna, jak w przypadku robotów chirurgicznych – Japończycy, którzy przywykli do technologicznej wygody, wiedzą o tym najlepiej. W przyszłości mogą nawet przejąć zadania szefów kuchni i obsługi gastronomicznej.

Na zdjęciu poniżej femboty w popularnej restauracji Robot Restaurant w tokijskim okręgu Shinjuku.

Przestępczość kontra roboty

W wielu krajach używa się już dronów do przeszukiwania terenu i budowli. Zdalnie sterowane roboty saperskie od dawna służą do sprawdzania podejrzanych samochodów czy pakunków. Stosuje się je wszędzie tam, gdzie sytuacja zagraża życiu funkcjonariuszy albo cywilów. Robot może zebrać audiowizualne dane dla lepszego rozpoznania operacyjnego np. podczas sytuacji związanych z wzięciem zakładników. Przykładem takiego robota jest K1 Knightscope do kontroli punktów wejścia i wyjścia, skanujący przechodniów pod kątem posiadania broni i niebezpiecznych narzędzi czy promieniowania.

Inny, naszpikowany kamerami, sensorami termicznymi i laserami robot Knightscope K9 w 2017 roku na ulicach San Francisco pojawił się robot sprawdzający, czy bezdomni nie koczują pod siedzibą San Francisco SCPA. Sama nazwa ma już konotacje z policyjnym psem, które w tym kontekście stają się raczej nieprzyjemne. W dodatku firma ta zajmuje się prawami i adopcją zwierząt. Miasto szybko zakazało używania robota. 

A tu trochę zabawniej, żeby nie było za poważnie – nagłówek z witryny brytyjskiej gazety Metro z października 2019 roku opisujący sytuację z Salt Lake Park w Los Angeles. To nie jest spóźnione Prima Aprilis.

W wolnym tłumaczeniu: policyjny robot kazał kobiecie się oddalić, kiedy próbowała zgłosić przestępstwo. A potem zaśpiewał piosenkę i odjechał. Z dalszej części artykułu czytamy, że kobieta sądziła, że musi pokazać swoją twarz robotowi przed kamerą. Kucnęła przed robotem mierzącym około 150 centymetrów, a ten wówczas ruszył do przodu i, jak wynika z jej relacji, „ciągle naciskał i naciskał”. Na miejsce przyjechał ambulans, ponieważ kobieta odniosła ranę głowy. Policja przyznała, że robot jest w fazie testów. Ech, bunt maszyn.

Straż pożarna

Biorąc pod uwagę fakt, jak wiele rozmaitych zadań w Polsce wykonują Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicza Straż Pożarna, trudno mówić o możliwościach całkowitego zastąpienia strażaków przez roboty. Zmiany w tym kierunku jednak już się rozpoczęły. Koncepcyjny dron Fire Man potrafi gasić z ziemi i z powietrza – latający bezzałogowiec posiada przytwierdzone butle gaśnic. 

Warto pamiętać, że dron to także dodatkowa para oczu – można wyposażyć go w kamery termowizyjne czy LiDAR do wykrywania ludzi w zawaliskach, gdzie dotychczas najlepszą pomocą służył psi węch, czy wewnątrz płonących obiektów. Z pomocą przychodzi tu opracowany w Szwecji robot SmokeBot.

Jeszcze innym zadaniem spoczywającym na barkach PSP i OSP w Polsce pozostaje kontrola elewacji budynków w celu kontroli zagrożeń pożarowych i budowlanych. Maszyna Multiscope stworzona przez firmę Milrem Robotics była wykorzystywany do eksploracji kopalni w celu sprawdzenia filarów tam, gdzie nie może dostać się człowiek. Na najnowsze rozwiązania robotyki liczymy wszędzie tam, gdzie potrzebne jest zarządzanie kryzysowe. A poziom zaawansowania i tempo rozwoju różnych konstrukcji noszących magiczne miano „autonomiczne” i pomagających ludziom na świecie są coraz wyższe.  

Mamy nadzieję, że roboty w życiu codziennym, systemy i urządzenia autonomiczne będą znajdować zastosowanie jeszcze częściej. Praca nad ich stworzeniem należy do ludzi – czas pokaże, że warto o więcej urządzeń tego typu.

Nowe technologie, nowoczesna robotyka

Co dalej? Wkrótce roboty będą mogły czytać za nas teksty, prowadzić rozmowy, czyścić okna, dostarczać paczki na parcele, przygotowywać nasze pudełka na leki, a nawet pomóc nam stanąć na nogi w razie upadku lub trudności z wstaniem. Mieliśmy je najpierw w sektorze wojskowym, potem przy wykonywaniu prac przemysłowych. Teraz widzimy nadejście nowego pokolenia, przygotowanego do wykonywania prac domowych, prac konserwacyjnych, spędzania wolnego czasu lub angażowania się w działalność edukacyjną. Niezależnie od tego, czy będą to roboty makro-, nano-, humanoidalne czy dronoidalne, wkrótce staną się naszymi nieodłącznymi towarzyszami. Wróć – one już tu są.

Prawdziwa siła i korzyści płynące z dzisiejszych wysiłków badawczych w dziedzinie robotyki usług osobistych leżą w udoskonalaniu wiedzy. W oczekiwaniu na ich akceptację i wykorzystanie przez ogół społeczeństwa, nieliczne modele humanoidalnych robotów do obsługi osobistej już zostały nabyte przez uniwersytety i placówki badawcze. Jeśli nasze roboty nadal są daleko od możliwości ludzkich, to pamiętajmy jeszcze, że roboty są w stanie poprawić obserwację ludzi przez ludzi.

W psychiatrii dziecięcej model Nao firmy Aldebaran Robotics został przetestowany w pracy wśród dzieci autystycznych. Wiele z nich wykazywało mniejszy lęk przed kontaktem z maszyną niż z ludzkim pomocnikiem. Młodsi pacjenci cierpiący na autyzm i choroby należące do spektrum autyzmu wykazywali nawet dotąd nieujawnione talenty. 

Daleko od przedstawienia jako uzbrojony agresor, niezdarny służący, męczący gadżet czy żałosny klaun, nowe roboty użytku codziennego pokazują zupełnie nieoczekiwany aspekt – zdolność do ułatwiania relacji międzyludzkich. A w czarnych wizjach futurystów miało przecież być odwrotnie. 

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Kocha pływać. Zajmuje się korektą tekstów (czyt. uprzykrzaniem życia współpracownikom), tłumaczeniami i ciekawostkami ze świata technologii.
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Kocha pływać. Zajmuje się korektą tekstów (czyt. uprzykrzaniem życia współpracownikom), tłumaczeniami i ciekawostkami ze świata technologii.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz