Spis treści:
Raspberry Pi od lat rozwija linię Compute Module, czyli wersji malinki przeznaczonych do wbudowania w gotowe urządzenia. Teraz do tej rodziny dołącza nowość, Raspberry Pi Smart Display Module, i śpieszymy z tym, co już o niej wiemy!
Czym jest ten produkt?
Zacznijmy od samego Compute Module 5. To malinka w wersji „do zabudowy”: procesor, pamięć i łączność zamknięte na niewielkiej płytce, bez portów, które znacie z Raspberry Pi 5. Sama z siebie nie podłączy się do niczego, dlatego potrzebuje płyty, która doprowadzi do niej zasilanie i wyprowadzi potrzebne złącza.
Raspberry Pi Smart Display Module jest właśnie taką płytą, z jedną różnicą: nie ląduje w obudowie na biurku, tylko w środku wyświetlacza. CM5 montujemy bezpośrednio na module, a całość wsuwamy do specjalnego gniazda w ekranie zgodnym ze standardem Intel Smart Display Module (SDM). Trochę jak kartridż do konsoli. I to bez specjalistycznych narzędzi, bo producent zaprojektował moduł tak, żeby jego instalacja była prosta.
Ktoś zapyta: Po co chować komputer w ekranie?
Typowa instalacja digital signage wygląda tak: jest ekran, obok niego zewnętrzny odtwarzacz multimedialny, do tego osobny zasilacz i kilka przewodów, które trzeba gdzieś umieścić. Smart Display Module upraszcza ten układ. Komputer siedzi w wyświetlaczu, zasilanie pobiera prosto z niego, a dodatkowe okablowanie przestaje być potrzebne.
Mniej elementów na zewnątrz to porządniejsza instalacja, a przy okazji łatwiejsza obsługa i konserwacja, gdy ekran już wisi na swoim miejscu.
Co znajdziemy na płytce?
- Zasilanie i chłodzenie bez kompromisów: Moduł nie wymaga własnego zasilacza, bo korzysta z zasilania wyświetlacza. Za temperaturę odpowiada pasywny radiator z aluminium, dołączony do zestawu i dopasowany do wymiarów formatu SDM. Odprowadza ciepło z CM5 po cichu, bez żadnego wentylatora.
- Gniazdo M.2, czyli więcej miejsca albo AI na miejscu: Na płytce znajdziemy gniazdo M.2 M-key PCIe, które obsługuje moduły w formatach 2230, 2242, 2260 i 2280. Możemy w nim zamontować dysk i rozbudować pamięć masową albo sięgnąć po kompatybilny akcelerator AI. Ta druga opcja otwiera ciekawe możliwości: zadania związane ze sztuczną inteligencją da się wykonywać bezpośrednio wewnątrz wyświetlacza, w czasie rzeczywistym i bez stałego polegania na usługach w chmurze.
- Drugie HDMI i inne praktyczne właściwości: Dodatkowe wyjście HDMI obsługuje niezależny strumień obrazu, więc do jednego modułu możemy podłączyć kolejny ekran z zupełnie inną treścią. Moduł współpracuje też z Raspberry Pi Antenna Kit, a zewnętrzną antenę można umieścić poza obudową wyświetlacza. Do tego dochodzi zewnętrzny przycisk zasilania, który pozwala zrestartować sam moduł bez wyłączania ekranu, oraz dioda LED informująca o zasilaniu i aktywności nośnika danych.
Gdzie się sprawdzi?
Przede wszystkim tam, gdzie ekran ma coś komunikować. Producent wymienia między innymi handel, biura i przestrzenie publiczne, a także systemy informacji lotniczej, oznakowanie w firmach i wyświetlacze przemysłowe. Tablica z odlotami na lotnisku, ekran z promocjami w sklepie czy panel informacyjny w recepcji biurowca to naturalne miejsca dla tego produktu.
Jakie ma wymiary i co jest w zestawie?
Moduł ma format SDM-L. Sama płytka mierzy 175x100x25 mm, a razem z panelem przednim, uchwytem i złączem krawędziowym 193x 125×25 mm. Waży 146 g, a z zamontowanym CM5 około 225 g.
W pudełku znajdziecie:
- Smart Display Module,
- pasywny radiator aluminiowy,
- cztery śruby M3 do mocowania radiatora,
- dwie śruby M2 do mocowania Compute Module 5,
- śrubę do mocowania karty M.2.
Warto zaznaczyć, że Compute Module 5 nie wchodzi w skład zestawu. Dostawa produktu w Botland planowana jest na październik 2026.
Jak oceniasz ten wpis blogowy?
Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!
Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0
Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.
