Meksyk: powstało osiedle domów z drukarek 3D

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Czas czytania: 2 min.

Wiadomości z drugiego końca świata nie zawsze docierają od razu. Zastanawia nas, jak mogliśmy to przeoczyć, ale szczęśliwie coraz więcej przełomowych nowin dotyczących druku 3D trafia do głównych mediów. 

Co jakiś czas możemy więc przeczytać na temat jakiejś nowo wykonanej konstrukcji architektonicznej, która powstaje przy pomocy drukarki 3D. Ta inicjatywa jest jednak zupełnie inna, i wyróżnia ją nie tyle technologia, co cel całego zamieszania.

Domy z druku 3D stają się schronieniem

Do projektów koncepcyjnych i komercyjnych nareszcie dołączają inicjatywy prospołeczne – nawet, jeżeli można osiągnąć przy tym cele marketingowe, to pierwsza faza i prezentacja takich projektów i tak napawa nadzieją. Mianowicie do holenderskiego domu w Einhoven i mostu w Amsterdamie (odnośniki do materiałów o tych projektach znajdziecie na końcu tego artykułu) dołączył z początkiem 2020 roku… projekt osiedla dla bezdomnych i żyjących w złych warunkach mieszkaniowych. Tym razem rzecz dzieje się w małej wiosce na obrzeżach miasta Nacajuca w Meksyku, gdzie budowniczowie tworzą nowe domy używając nowatorskiej metody z olbrzymią drukarką 3D w roli głównej. 

Aby zbudować domy drukarka 3D wylała warstwy lavacrete, opatentowanej mieszanki betonowej, jedna po drugiej w długich wirach. Lavacrete może być drukowany z dużą prędkością przy zachowaniu formy, umożliwiając szybsze budowanie domów i jednocześnie utrzymując projekty budowlane zgodnie z harmonogramem i budżetem. Jeden dom może być ukończony w imponującym czasie mniej niż 24 godzin. Domy są odporne na ekstremalne warunki i miały już swój sprawdzian – wytrzymały trzęsienie ziemi o sile 7,4 stopnia w skali Richtera. Każda z konstrukcji posiada dwie sypialnie, salon, kuchnię oraz łazienkę.

Nowy początek?

Inwestorzy obserwują, czy domy i mieszkania 3D mogą stać się wzorem do budowania w innych miejscach. Druk 3D może stworzyć niemal każdy obiekt. Partnerstwo New Story, firmy ICON znanej z pierwszej budowlanej drukarki 3D Vulcan odpowiedniej do szybkiego wytwarzania budynków jednopiętrowych oraz wykonawcy ÉCHALE z Meksyku potwierdza tę teorię w praktyce jeszcze raz i buduje wioskę dla mieszkańców żyjących w ubóstwie. Przenieśmy się tam. 

Meksykański dom w 3D. Źródło: 3D Natives

W meksykańskim stanie Tabasco, w którym leży Nacajuca, około połowa mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa. Wiele tamtejszych domów nie ma podłóg, a klepiska, które podczas długiej pory deszczowej zamieniają się w błotnistą rzekę. Pył z prowizorycznych lub mocno uszkodzonych konstrukcji budowlanych pokrywa prawie wszystko w domach, przywierając do ścian sypialni, toalet i prowizorycznych blatów. Jest tak nie tylko w tym rejonie – domy w meksykańskich slumsach są często budowane z odpadów takich jak karton, cyna i plastik, mają brudne podłogi i nie są podłączone do podstawowych usług, takich jak woda i kanalizacja.

W Nacajuca budowa domu za pomocą drukarki Vulcan II Icon wygląda trochę jak gigantyczny rożek maszyny do lodów z automatu. Warstwy materiału lavacrete są wylewane jedna po drugiej w długich pasach. Drukarka może być sterowana nawet za pomocą tabletu lub smartfona, całość wymaga zaledwie załogi trzech pracowników. To niewyobrażalne uproszczenie procesu budowlanego. 

„Wiemy, że możliwość szybszego budowania bez utraty jakości jest czymś, w co musimy wejść na całego, jeśli mamy zmienić coś na lepsze w temacie mieszkalnictwa w najbliższych latach”, powiedział Brett Hagler, dyrektor generalny i jeden z czterech założycieli New Story. 

A tak wyglądała drukarka 3D Vulcan II w testach na materiale zamieszczonym w grudniu 2019 roku:

Postpandemiczny – a może jeszcze pandemiczny, tego do końca sami nie wiemy – boom na ten proces produkcyjny i podobne, w których obiekty są budowane warstwa po warstwie z pliku cyfrowego trwa. Najpierw był sprzęt ochronny i części respiratorów, teraz coraz częściej słyszy się o architekturze i podzespołach montażowych do skomplikowanych urządzeń. Według zajmującej się technologią firmy consultingowej Smithers rynek druku 3D ma być wart w 2027 roku nawet ponad 55 mld. USD. 

Podziel się:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Oskar Pacelt

Oskar Pacelt

Fan dobrej literatury i muzyki. Wierzy, że udany tekst jest jak list wysłany w przyszłość. W życiu najbardziej interesuje go prawda, pozostałych zainteresowań zliczyć nie sposób. Kocha pływać.

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.