Spis treści:
Druk 3D zyskuje coraz większą popularność nie tylko wśród profesjonalistów, ale również wśród hobbystów. Z uwagi na dostępność niedrogich drukarek i szeroki wybór filamentów, wiele osób zaczyna swoją przygodę z tą technologią bez dużych nakładów finansowych. To sprawia, że druk 3D przestaje być zarezerwowany jedynie dla przemysłu czy pracowni inżynieryjnych. Coraz częściej gości w domowych warsztatach, szkołach czy małych firmach.
Jednym z najczęstszych sposobów na ograniczenie kosztów jest wybór tanich filamentów – materiałów eksploatacyjnych, które stanowią podstawę każdego wydruku. Kuszą one atrakcyjną ceną, która potrafi być nawet o połowę niższa niż w przypadku uznanych marek. Dla początkujących to pozornie idealne rozwiązanie: niedrogie materiały do nauki, testów i prototypowania.
Jednak warto zadać sobie pytanie – czy niska cena idzie w parze z jakością? Czy rzeczywiście oszczędzamy, wybierając najtańsze dostępne na rynku filamenty? I co ważniejsze: czy taka oszczędność nie odbije się negatywnie na naszej drukarce?
Okazuje się, że tanie filamenty mogą mieć nie tylko wpływ na wygląd czy trwałość wydruków, ale także na kondycję samego urządzenia. Zbyt częste awarie, zatkane dysze, problemy z ekstruderem – to tylko niektóre z potencjalnych skutków stosowania materiałów niskiej jakości.
W niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej:
- co dokładnie kryje się pod pojęciem “tani filament”
- jakie wady mogą występować w tanich materiałach do druku 3D
- jakie ryzyko niesie ich stosowanie
- i na co zwracać uwagę, jeśli mimo wszystko chcemy spróbować zaoszczędzić na materiale
Zachowanie równowagi między ceną a jakością to klucz do efektywnego i bezproblemowego korzystania z drukarki 3D. Sprawdźmy, gdzie leży granica opłacalności.
Co to jest „tani filament”?
Pod pojęciem „tani filament” najczęściej kryją się produkty dostępne w cenie znacznie niższej niż średnia rynkowa – często o 30%, a nawet 50% taniej od materiałów renomowanych marek. Zwykle pochodzą one od mniej znanych producentów, często z Azji, i są wytwarzane z tańszych, niekiedy gorszej jakości surowców. Mogą zawierać domieszki materiałów recyklingowanych lub substancje obniżające koszt produkcji, ale też jakość końcowego produktu. Niska cena z pewnością przyciąga, szczególnie początkujących użytkowników, jednak warto wiedzieć, co się za nią kryje i jakie może nieść konsekwencje w praktyce.
Wady tanich filamentów
1. Nierówna średnica
Jedną z najczęstszych wad tanich filamentów jest niestabilna średnica, która potrafi wahać się nawet o kilkanaście setnych milimetra. Dla drukarek 3D, które oczekują precyzyjnego podawania materiału, może to oznaczać:
- zacięcia w ekstruderze
- nieciągłość warstw
- nadmierne zużycie silników podających
2. Zanieczyszczenia i domieszki
Tańsze filamenty bywają produkowane z recyklingowanych materiałów niskiej jakości lub z tanich domieszek, które mają poprawić wygląd, kolor czy połysk materiału, ale niekoniecznie jego właściwości użytkowe. W praktyce oznacza to obecność drobin kurzu, metali, nieprzetopionych fragmentów plastiku czy dodatków chemicznych, które mogą mieć negatywny wpływ na proces druku.
Takie zanieczyszczenia mogą prowadzić do zapychania dyszy, nieregularnego wypływu materiału, a nawet do uszkodzeń elementów hotendu. Co więcej, obecność nieprzewidywalnych domieszek często skutkuje obniżeniem wytrzymałości mechanicznej oraz słabszym wyglądem końcowego wydruku.
3. Zmienna jakość
Brak odpowiedniej kontroli jakości w procesie produkcji sprawia, że dwie szpule tego samego filamentu – nawet z tej samej partii – mogą znacząco się różnić. Jedna może drukować płynnie i bez zarzutu, podczas gdy druga sprawia ciągłe problemy. Filament się rwie, nie przylega do stołu, a wydruki wychodzą z defektami. Taka nieprzewidywalność jest szczególnie frustrująca, gdy zależy nam na powtarzalności i precyzji, na przykład przy seryjnych wydrukach lub elementach funkcjonalnych.
4. Wilgotność i kiepskie opakowania
Tanie filamenty często są źle zabezpieczone już na etapie pakowania – trafiają do użytkownika bez opakowania próżniowego, bez środka osuszającego (silica gel), a czasem nawet w nieszczelnych foliowych torbach. Materiały takie jak PLA, PETG czy nylon są higroskopijne, co oznacza, że chłoną wilgoć z otoczenia. Zawilgocony filament może prowadzić do wielu problemów podczas druku: wydruki zaczynają „strzelać” i parować (to odparowująca woda), warstwy słabo się łączą, co skutkuje ich delaminacją, a także mogą pojawiać się pęknięcia, bąble powietrza lub deformacje modelu. Wszystko to obniża jakość wydruku i zwiększa ryzyko niepowodzenia projektu.
Jak tanie filamenty mogą uszkodzić drukarkę?
1. Zatkana dysza
To jeden z najczęstszych problemów wynikających ze stosowania tanich filamentów. Drobinki zanieczyszczeń, pozostałości po produkcji, a także przypalony materiał lub zbyt lepka, niestabilna mieszanka mogą prowadzić do częściowego lub całkowitego zatkania dyszy. Skutkuje to nieregularnym wypływem filamentu, przerwami w druku, a w skrajnych przypadkach – całkowitym zablokowaniem przepływu. Czyszczenie zatkanej dyszy wymaga demontażu hotendu, stosowania specjalnych igieł lub filamentów czyszczących, a czasem nawet wymiany dyszy na nową, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i przestojem w pracy drukarki.
2. Uszkodzenie ekstrudera
Filamenty o nieregularnej średnicy, zgrubieniach lub zbyt twardych domieszkach mogą powodować zwiększony opór podczas podawania materiału. Ekstruder, zmuszony do pracy pod większym obciążeniem, zużywa się szybciej – może dojść do wyrobienia lub starcia zębów napędowych, które przestają skutecznie „chwytać” filament. W skrajnych przypadkach długotrwałe przeciążenie może uszkodzić silnik krokowy odpowiedzialny za podawanie filamentu, a także prowadzić do jego przegrzania. To nie tylko wpływa na jakość druku, ale może też oznaczać konieczność kosztownej naprawy lub wymiany podzespołów.
3. Zabrudzenie hotendu
Filamenty niskiej jakości, szczególnie te zawierające zanieczyszczenia, barwniki niskiej klasy lub niejednorodne domieszki, mogą podczas topienia pozostawiać osad w hotendzie. Z czasem nagromadzone resztki tworzywa i przypalony materiał zmniejszają efektywny przepływ filamentu, co powoduje spadek jakości wydruków, a także zwiększa ryzyko częściowego zatkania dyszy. Nagromadzony osad może również prowadzić do przegrzewania się elementów grzewczych i termistora, wpływając negatywnie na stabilność temperatury. W takich przypadkach konieczne jest rozebranie i dokładne wyczyszczenie hotendu, co bywa trudne, czasochłonne, a przy braku doświadczenia – ryzykowne dla samej drukarki.
4. Problemy z łożyskami i prowadnicami
Tanie filamenty często mają tendencję do przerywania się, skręcania na szpuli lub stawiania nierównomiernego oporu podczas podawania. Takie zakłócenia powodują szarpnięcia i nagłe zmiany napięcia w systemie podawania, które przenoszą się na ruchome elementy drukarki – w tym na łożyska, prowadnice liniowe i paski napędowe. Drgania te mogą z czasem prowadzić do ich szybszego zużycia, pogorszenia precyzji ruchu oraz głośniejszej pracy urządzenia. W skrajnych przypadkach może dojść do poluzowania lub trwałego uszkodzenia mechaniki, co negatywnie wpływa na jakość wydruków i stabilność całej konstrukcji drukarki.
Czy tanie filamenty to zawsze zły wybór?
Nie zawsze. Choć wielu użytkowników obawia się tanich filamentów ze względu na ryzyko niższej jakości i problemów z drukarką, na rynku można znaleźć materiały budżetowe, które oferują całkiem przyzwoite parametry. Kluczem jest jednak świadome podejście i odpowiednie przygotowanie.
Przede wszystkim warto sprawdzać opinie innych użytkowników – fora internetowe, grupy na Facebooku czy recenzje na platformach zakupowych to świetne źródła informacji o rzeczywistej jakości filamentów. To pozwala uniknąć kupowania „kota w worku” i wybrać produkty, które mimo niskiej ceny, są stosunkowo stabilne i bezpieczne w użytkowaniu.
Dobrym nawykiem jest też testowanie filamentów na małych próbkach przed przystąpieniem do ważnych projektów. Dzięki temu można ocenić, jak materiał zachowuje się podczas druku, czy nie powoduje problemów z dyszą czy ekstruderem oraz czy końcowy wydruk spełnia nasze oczekiwania pod względem estetyki i wytrzymałości.
Kolejnym ważnym aspektem jest prawidłowe przechowywanie filamentów – nawet najlepszy materiał straci swoje właściwości, jeśli będzie narażony na wilgoć. Dlatego tanie filamenty, które często są sprzedawane w słabszych opakowaniach, należy przechowywać w szczelnych pojemnikach z pochłaniaczami wilgoci lub specjalnych workach próżniowych.
Nie można też zapominać o regularnym serwisowaniu drukarki, zwłaszcza jeśli korzystamy z materiałów niższej jakości. Czyszczenie dyszy, smarowanie prowadnic, kontrola stanu ekstrudera – to wszystko pomoże zminimalizować ryzyko uszkodzeń i przedłuży żywotność sprzętu.
Warto również pamiętać, że tanie filamenty mogą być dobrym wyborem do mniej wymagających zastosowań – takich jak prototypy, testy wymiarowe, modele koncepcyjne czy nauka druku 3D. W takich przypadkach, gdzie estetyka i trwałość są mniej istotne, oszczędność może mieć sens. Natomiast do projektów, które wymagają wysokiej precyzji, gładkiej powierzchni i wytrzymałości, lepiej zainwestować w sprawdzone, markowe materiały.
Podsumowując, tanie filamenty to nie zawsze zły wybór, ale wymagają ostrożności i świadomości ich ograniczeń. Dzięki odpowiednim działaniom można wykorzystać ich potencjał, jednocześnie minimalizując ryzyko problemów z drukarką i jakością wydruków.
Ekonomiczne filamenty 3D w ofercie Botland
Sklep Botland oferuje szeroki wybór filamentów, w tym także ekonomicznych opcji, które sprawdzą się w mniej wymagających projektach, takich jak prototypowanie, testowanie czy nauka druku. Warto jednak pamiętać, że niższa cena może wiązać się z pewnymi kompromisami w jakości materiału.
Przykładowe filamenty z oferty naszego sklepu:
Jak oceniasz ten wpis blogowy?
Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!
Średnia ocena: 3.8 / 5. Liczba głosów: 4
Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.



