Flipper One kontra nasze przewidywania: co się sprawdziło, a co nas zaskoczyło

Czas czytania: 3 min.

W ubiegłym roku w artykule Na co czekamy we Flipper Zero 2? spekulowaliśmy, czym mogłoby być kolejne urządzenie od Flipper Devices. Nie mieliśmy wtedy żadnych oficjalnych informacji – jedynie własne przypuszczenia oparte na tym, czego brakowało w Flipperze Zero i czego oczekiwała społeczność. Teraz, po oficjalnej zapowiedzi Flipper One, możemy zweryfikować nasze przewidywania z rzeczywistością.

Flipper Zero 2? Nie, to zupełnie nowa kategoria

Spodziewaliśmy się raczej ewolucji Flippera Zero – większego ekranu, lepszych anten, nowych modułów rozszerzeń. Tymczasem Flipper One okazał się zupełnie osobnym urządzeniem, o innym przeznaczeniu niż jego poprzednik. Flipper Zero zostaje przy swojej niszy (NFC, RFID, Sub-GHz, podczerwień), a Flipper One celuje w sieci IP i infrastrukturę: Wi-Fi 6E, dwa porty Gigabit Ethernet, USB Ethernet do 5 Gb/s. Nazwa, którą rozważaliśmy jako jedną z możliwych – Flipper One – faktycznie się sprawdziła.

📩 Chcesz dowiedzieć się o premierze Flipper One jako pierwszy? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Społeczność ma głos

Zakładaliśmy, że przy kolejnym urządzeniu Flipper Devices postawi na mocniejsze zaangażowanie użytkowników – i trafiliśmy w punkt. Zamiast klasycznej premiery gotowego produktu firma otworzyła cały proces rozwoju i uruchomiła publiczny portal deweloperski. Można tam na bieżąco obserwować, jak powstaje sprzęt – od pracy nad obudową i elektroniką, przez system Linux i oprogramowanie mikrokontrolera, aż po projektowanie interfejsu i testy.

Twórcy nie ukrywają, że to jeden z najbardziej skomplikowanych projektów, jakie do tej pory prowadzili, i właśnie dlatego chcą włączyć użytkowników do dyskusji już na etapie podejmowania decyzji. Chodzi im przy tym o coś więcej niż samo wsparcie techniczne – chcą pokazać na żywo, jak wygląda projektowanie nowoczesnego, złożonego urządzenia od podstaw.

Prawdziwa moc obliczeniowa

Podnosiliśmy problem zbyt słabego mikrokontrolera STM32, który w Flipperze Zero szybko osiąga swoje granice przy bardziej wymagających zadaniach. Spodziewaliśmy się, że producent wykorzysta może nieco mocniejszy mikrokontroler albo dodatkowy układ wspomagającego. Flipper One idzie w tym kierunku zdecydowanie dalej, bo sercem urządzenia stał się Rockchip RK3576 – ośmiordzeniowy procesor klasy znanej z tabletów i minikomputerów, z pełnym wsparciem w głównej gałęzi jądra Linux, nad którym pracuje firma Collabora.

RK3576 pozwala na uruchomienie pełnoprawnego systemu operacyjnego, wielozadaniowość i obsługę znacznie bardziej zaawansowanych aplikacji. Obok niego w urządzeniu znalazł się dodatkowo mikrokontroler RP2350, który nie konkuruje z głównym procesorem, tylko odciąża go od prostszych zadań. 

Łączność i komunikacja na wyższym poziomie

Zwracaliśmy uwagę, że Flipperowi Zero brakuje natywnego Wi-Fi (poza modułem rozszerzającym) i szerszych możliwości sieciowych. W Flipper One temat sieci stał się jednym z głównych filarów urządzenia. Został on wyposażony w dwa porty Gigabit Ethernet, Wi-Fi 6E oraz Bluetooth. Do tego dochodzi slot rozszerzeń M.2, w którym można umieścić opcjonalny modem 5G lub LTE, co pozwala na łączność komórkową tam, gdzie nie ma Wi-Fi ani Ethernetu.

Nowe zastosowania, o których nie myśleliśmy

Rozbudowane możliwości sieciowe i sprzętowe otwierają drogę do zastosowań, których w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Dzięki dwóm portom Gigabit Ethernet i obsłudze PCI Express, USB 3.0 oraz SATA Flipper One może pełnić rolę mobilnego routera, bramy VPN czy narzędzia do analizy ruchu sieciowego. Slot M.2 pozwala dodatkowo rozbudować urządzenie o modem 5G lub LTE, kartę SDR albo dysk NVMe, co znacznie poszerza pole zastosowań w terenie.

Wbudowany NPU otwiera z kolei drzwi do lokalnego uruchamiania modeli AI bez dostępu do internetu – coś, o czym w ogóle nie myśleliśmy, planując poprzedni artykuł. Do tego dochodzi pełnowymiarowe wyjście HDMI 2.1, które pozwala podłączyć Flipper One do monitora lub telewizora i korzystać z niego jak z pełnoprawnego komputera stacjonarnego. To już nie jest urządzenie kojarzone głównie z klonowaniem kart czy pilotów, tylko znacznie bardziej uniwersalne narzędzie do pracy sieciowej i eksperymentów z Linuxem.

Cena i premiera wciąż pod znakiem zapytania

Oficjalnie Flipper One nie ma jeszcze potwierdzonej ceny ani daty premiery. Twórcy podkreślają, że projekt jest w aktywnej fazie rozwoju i część parametrów może się jeszcze zmienić. Cały proces bardziej przypomina więc zaproszenie do wspólnego dopracowania urządzenia niż klasyczną premierę gotowego produktu.

Podsumowanie

Trafiliśmy w ogólny kierunek zmian – większa moc obliczeniowa, rozbudowana łączność sieciowa, realny udział społeczności w rozwoju. Nie przewidzieliśmy jednak najważniejszego: że Flipper Devices nie zaktualizuje po prostu Flippera Zero, tylko stworzy zupełnie nową kategorię urządzenia w swoim portfolio. Flipper Zero zostaje więc przy swoim, sprawdzonym zestawie funkcji, a Flipper One otwiera zupełnie nowy rozdział marki – bliższy komputerowi z Linuxem niż kieszonkowemu gadżetowi. Czy to się uda, przekonamy się dopiero, gdy projekt wyjdzie poza etap dokumentacji i dyskusji ze społecznością.

Jak oceniasz ten wpis blogowy?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena: 5 / 5. Liczba głosów: 4

Jak dotąd brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

Podziel się:

Zobacz więcej:

Patrycja Genczelewska

Nowości #92

Czerwiec dobiega końca, więc tradycyjnie wracamy z naszym comiesięcznym podsumowaniem nowości! W tym wydaniu zebraliśmy kilka naprawdę ciekawych rzeczy, które w ostatnich tygodniach pojawiły się u nas. Zapraszamy do lektury!

Patrycja Genczelewska

Nowości #90

Sprawdź, co nowego pojawiło się w Botland w kwietniu! Jeśli lubisz testować nowe technologie albo po prostu szukasz inspiracji do kolejnych projektów, warto rzucić okiem.

Masz pytanie techniczne?
Zapytaj na zaprzyjaźnionym forum o elektronice.